Suplementacja w kolarstwie — co działa, a co to marketing

Rynek suplementów obiecuje cuda — lepszą moc, szybszą regenerację, więcej energii. Większość z tego to marketing. Ale kilka substancji ma solidne poparcie naukowe. Oto co naprawdę działa w kolarstwie, co jest niepotrzebne i co może zaszkodzić.

Suplementy z potwierdzoną skutecznością

Kofeina

Najlepiej zbadany legalny środek ergogeniczny. 3–6 mg/kg masy ciała 30–60 minut przed treningiem poprawia wydolność o 2–4%. Dla 75 kg kolarza to 225–450 mg — odpowiednik 2–4 kaw. Działa na każdym poziomie zaawansowania.

Kreatyna

Przydatna bardziej w treningu siłowym niż w jeździe na rowerze, ale pomaga w sprintach i krótkich interwałach Z6–Z7. 3–5 g dziennie bez fazy ładowania. Może powodować przyrost wagi o 1–2 kg (woda w mięśniach).

Beta-alanina

Buforuje kwas w mięśniach, pomagając w wysiłkach trwających 1–4 minuty (interwały Z5–Z6). 3–6 g dziennie, podzielone na mniejsze dawki (unikasz mrowienia skóry). Efekt buduje się przez 2–4 tygodnie.

Elektrolity (sód, potas, magnez)

Nie tyle suplement, co konieczność przy długich jazdach i upałach. Sód jest najważniejszy — tracisz go z potem. 500–1000 mg sodu na litr napoju przy intensywnym wysiłku.

Suplementy „zależy"

Suplementy bez dowodów

Priorytet: jedzenie, nie suplementy

Żaden suplement nie zastąpi dobrej diety. Zanim wydasz pieniądze na kapsułki, upewnij się, że jesz wystarczająco węglowodanów, białka, warzyw i owoców. Suplement to 1–3% na wierzchu — fundament to 97% jedzenia, snu i treningu.

← Wszystkie wpisy na blogu