Jak dobrać siodełko rowerowe — szerokość, kształt i ustawienie

Siodełko to najbardziej osobista część roweru. Dobre siodełko to takie, o którym zapominasz po 10 minutach jazdy. Złe — sprawia, że po 30 minutach myślisz tylko o jednym. Dobór siodełka zaczyna się od pomiarów, nie od opinii w internecie.

Szerokość kości kulszowych — punkt wyjścia

Kości kulszowe to dwa guzy kostne, na których opiera się twoja waga na siodełku. Ich rozstaw różni się u każdego — od 100 do 150 mm. Siodełko musi być szerzsze niż rozstaw kości kulszowych o 20–30 mm, żeby kości spoczywały na platformie siodełka, a nie na krawędziach.

Jak zmierzyć? Usiądź na kawałku tektury falistej na twardej powierzchni, podciągając kolana wyżej. Dwa wgniecenia to twoje kości kulszowe. Zmierz odległość między środkami wgnieceń.

Kształt siodełka

Ustawienie siodełka

Wysokość

Stopa na pedale w najniższej pozycji — kolano lekko ugięte (25–30° kąt w kolanie). Za nisko: ból kolan z przodu. Za wysoko: kołysanie bioder, ból z tyłu kolana.

Przesunięcie przód-tył

Pedał w pozycji 3:00 (poziomo) — rzut pionu z rzepki kolana powinien padać na oś pedału. Nie jest to absolutna reguła, ale dobry punkt wyjścia.

Kąt pochylenia

Zacznij od poziomu (0°). Lekkie pochylenie do przodu (−1 do −2°) zmniejsza nacisk na krocze, ale zbyt duże pochylenie powoduje ześlizgiwanie się do przodu i nadmierny nacisk na ręce.

Kiedy do fachowca?

Jeśli po 2–3 tygodniach jazdy na nowym siodełku wciąż jest niewygodnie — nie próbuj kolejnych modeli na ślepo. Profesjonalny bikefitting uwzględnia twoją elastyczność, geometrię ciała i styl jazdy. Jeden pomiar rozwiązuje więcej niż pięć prób i błędów.

Ile wydać?

Dobre siodełko kosztuje 200–500 zł. Powyżej tej kwoty płacisz głównie za wagę (karbon, tytan). Komfort nie rośnie proporcjonalnie do ceny — siodełko za 250 zł, które pasuje do twojej anatomii, jest lepsze niż siodełko za 1000 zł, które nie pasuje.

← Wszystkie wpisy na blogu